to już jest koniec! nie ma już nic...! :

Ani nikogo.
jestem już wymeldowana z pokoju, moje walizki stoją w schowku, a ja już byłam na obiedzie. Nawet, o dziwo, mi smakował.
I teraz czekam na rodziców.
Byłam jeszcze z samego rana dzisiaj w Polo, kupiłam sobie pepsi i jakieś batoniki na podróż.
A teraz, za jakąś godzinkę, powinni być już moi rodzice... I w końcu będziemy jechać. Już nie mogę się doczekać.
Odezwę się do Was, jak już będę w domku.
W sobotę mam komunię kuzyna, a 22. zaczynam jeździć eLką. Ale się cieszę!

M.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

tylko, żeby w sobotę się nie porzygać ich szczęściem...:

Wyjechałam!

Nie jestem jeszcze niczego pewna, ale...