szpital [4]:

Ale masakra!
To już kolejny dzień, kiedy siedzę w tym szpitalu.
Nie wiem, czy będę miała jakąkolwiek rehabilitację tutaj, bo jak na razie mam 0,5 godziny dziennie siłowni.. I to wszystko. Ale w sobotę idę do jakiegoś rehabilitanta tutaj. Zobaczymy, czy powie mi coś ciekawego. I czy będzie chciał podjąć się mojej rehabilitacji. A jest cholernie drogi. Na prawdę bardzo drogi. Za godzinę jakiejś rehabilitacji bierze 250 zł. Nie pamiętam, ale z tego, co mi się wydaje, to nawet p. Marcin (w Polanicy) nie był taki drogi.
Ale wszystko okaże się w sobotę. A na razie mam znowu dzień wolny. Masakra!
M.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

tylko, żeby w sobotę się nie porzygać ich szczęściem...:

i znów to samo:

Nie jestem jeszcze niczego pewna, ale...